Jak poradzić sobie z uzależnieniem dziecka?

„PODEJRZEWAM, ŻE MOJE DZIECKO SIĘGA PO SUBSTANCJE…”

Kilka miesięcy temu rozpoczął się rok szkolny, a wraz z nim pojawiły się nowe trudności i wyzwania zarówno dla młodzieży jak i dla rodziców. Nasze pociechy borykają się zazwyczaj z nowymi nauczycielami, nowymi wymaganiami, swoimi i rodziców oczekiwaniami dotyczącymi wyników nauki. Stają też w obliczu większych i mocno stresujących zmian jak zmiana szkoły, nowe środowisko, znajomi. Chcą zaaklimatyzować się w grupie, zyskać jej uznanie, przynależeć, mieć poczucie bycia ważnym dla innych i potrzebnym. Z drugiej strony dla młodych ludzi jest to czas nie tylko odnajdywania się w grupie rówieśniczej, ale również tworzenia swojej własnej indywidualności, określania siebie, swoich granic, potrzeb, planów na przyszłość, czego przejawem zazwyczaj bywa dobrze znany większości rodzicom młodzieńczy bunt. 

Z punktu widzenia psychologii bunt jest pożądanym i zdrowym objawem kształtowania się osobowości młodego człowieka. Musi on przeciwstawić się dorosłym (rodzicom, nauczycielom) i zakwestionować narzucane przez nich zasady (zazwyczaj tymczasowo), by móc zbudować swój własny system poglądów i przekonań, dotyczący otaczającego go świata, który zazwyczaj bywa kompilacją wartości przekazanych przez rodzinę oraz tych, które młody człowiek przyswoił od innych znaczących ludzi z jego otoczenia (znajomi, sąsiedzi, media).

To jest czas szczególnie trudny dla rodziców. Nagle ich zazwyczaj grzeczne, pogodne i współpracujące dzieci stają się kimś obcym. Wrogo nastawione, konfrontujące, niezadowolone, w ciągłych wahaniach nastroju łamią do tej pory działające zasady. Często zmieniają też sposób ubierania się, słownictwo, zainteresowania. Rodzice w tej sytuacją mają poczucie zagubienia, bezradności i bardzo się boją, że w tym chaosie mogą przeoczyć coś niepokojącego, co nie będzie jedynie objawem przejściowego buntu, a już jakimś utrwalającym się ryzykownym zachowaniem. Boją się też utraty kontaktu z własnym dzieckiem, oddalenia, braku wzajemnego zrozumienia i zaufania. Jedną z głównych obaw rodziców w czasie dorastania ich dzieci jest to, że latorośl zacznie eksperymentować z substancjami psychoaktywnymi, czyli brać narkotyki i pić alkohol, co w przyszłości może prowadzić do uzależnienia. Rzeczywiście w obecnych czasach wielu młodych ludzi próbuje różnorodnych substancji w celu doświadczenia ich działania. Robią to:

  • z ciekawości
  • by uwolnić się od stresu i „przykrej” rzeczywistości
  • by zdobyć akceptację i uznanie znajomych
  • by podnieść swoją niską samoocenę, poradzić sobie z nieśmiałością i wstydem.

Ważną kwestią jest to, by rodzice byli świadomi, że jeśli nawet ich dzieciom zdarzyło się eksperymentować z narkotykami, to nie znaczy, że są one uzależnione. Diagnozę na temat stanu zaawansowania problemu może postawić specjalista w Przychodni Terapii Uzależnień. Natomiast nie należy w żaden sposób takiego faktu lekceważyć. Używanie jakichkolwiek środków zmieniających świadomość (również alkoholu)  przez dziecko powinno wzmóc czujność rodziców i zachęcić do otwartej, szczerej i życzliwej rozmowy z synem lub córką. 

To, co powinno wzbudzić niepokój u rodziców to zachowania takie, jak: 

  • wycofanie z kontaktów z rodziną i dotychczasowymi znajomymi, pojawiają się nowi koledzy, których dziecko „chroni” przed rodzicami
  • pojawiają się niekontrolowane wybuchy gniewu, zachowania agresywne
  • dziecko coraz częściej jest zmęczone, zniechęcone, zaniedbuje swój wygląd lub jest nienaturalnie gadatliwe, wesołkowate, pobudzone
  • traci wcześniejsze zainteresowanie otoczeniem, pojawia się postawa „jest mi wszystko jedno”; to co wcześniej było ważne, traci na znaczeniu
  • na ubraniu, we włosach lub w pokoju wyczuwane są dziwne zapachy; domownicy znajdują różne gadżety m.in. lufki, sreberka, plastikowe woreczki
  • neguje szkodliwość narkotyków, prowokuje rozmowy na ten temat
  • łamie ustalone domowe zasady
  • zaczyna domagać się zwiększenia kieszonkowego, szybko wydaje pieniądze (a wiemy, że nie dokonał żadnego zakupu) lub widzimy, że ma więcej pieniędzy niż powinien i nie wiemy, skąd; pojawiają się kradzieże drobnych kwot, z domu znikają przedmioty.

Rodzice nastolatków eksperymentujących z narkotykami lub alkoholem mogą uzyskać radę i wsparcie w Gdyni w Poradni Leczenia Uzależnień przy ul. Chrzanowskiego 3/5 tel. 58 620 88 88. Świadczenia udzielane są bezpłatnie w ramach kontraktu z NFZ.