Formy i rodzaje przemocy

Myśląc o problemie uzależnienia i kwestiach, które się z nim wiążą, zazwyczaj w naszych głowach pojawia się wizja ubóstwa, zaniedbania dzieci, rozwodów, konfliktów z prawem itp. Jednak najczęstszą konsekwencją, która kojarzy się Polakom z nałogowym piciem alkoholu czy zażywaniem narkotyków, jest przemoc –  fizyczna i psychiczna. Badania naukowe oraz praktyka psychoterapeutyczna pokazują, że nie każda osoba, borykająca się z nałogiem, stosuje jakąkolwiek przemoc w stosunku do swoich bliskich.

Trzeba też pamiętać, że nie każdy, kto znęca się nad rodziną, jest uzależniony. Wielu sprawców przemocy robi to całkowicie na trzeźwo. Jednak jest znaczna grupa ludzi, na których życie wpływają oba te problemy. Zresztą – co dość łatwo wywnioskować – uzależnienie jednego z członków rodziny zwiększa prawdopodobieństwo pojawienia się w niej konfliktów, kłótni, bójek czy regularnego znęcania się, ponieważ zażywanie substancji (szczególnie alkoholu i środków pobudzających m.in. amfetaminy i kokainy) powodują obniżenie krytycyzmu czy zwiększenie impulsywności. Przemoc bywa też sposobem wymuszania na osobach bliskich pieniędzy lub jakiś zachowań, których uzależniony/a akurat w danej chwili potrzebuje.

Dla większości z nas przemoc oznacza fizyczne gnębienie drugiej strony, czyli bicie, kopanie, popychanie, potrząsanie itd. Jest to jeden z rodzajów stosowania przemocy, najbardziej widoczny, najłatwiejszy do udowodnienia przed sądem. Jednak niestety nie jedyny. Najczęstszym rodzajem przemocy, stosowanym nie tylko przez osoby uzależnione, ale przez szeroko pojęty ogół jest znęcanie się psychiczne. Należą do niego wyzwiska, ośmieszanie, zastraszanie, grożenie, upokarzanie i inne zachowania mające na celu pomniejszenie poczucia własnej wartości ofiary i okazanie jej swojej wyższości i władzy. Kolejnym rodzajem przemocy jest przemoc finansowa, czyli m.in. wydzielanie pieniędzy – często nie biorące pod uwagę realnych kosztów życia, skrupulatne rozliczanie z każdego wydatku, karanie poprzez całkowite odcięcie od finansów, uzależnienie finansowe, dawanie pieniędzy „za coś” („Dam ci na chleb, jak będziesz uprawiać ze mną seks.”). 

Tematem często omijanym i mającym znamiona tabu jest problem przemocy seksualnej, ale tej występującej w związkach, w małżeństwach. Przemoc seksualna dotyczy każdej czynności seksualnej – nie tylko klasycznego stosunku płciowego – która odbywa się bez zgody jednej ze stron, polega na wymuszeniu, manipulacji lub jest jawnym naruszeniem nietykalności cielesnej osoby doznającej przemocy przy jej jasno wyrażonym sprzeciwie. Mowa tu – nazywając rzecz po imieniu – o gwałtach w związkach oraz wymuszaniu różnych czynności seksualnych. Osoba pokrzywdzona często ulega ze strachu, by „nie budzić dzieci”, żeby „mieć to już za sobą, a wtedy on/a zaśnie”, by zrealizować obowiązek małżeński… Często nie są świadome, że nie tak powinien wyglądać seks w partnerskiej relacji. Czasami brak swojej reakcji argumentują „dobrem dzieci”, nie zdając sobie sprawy, że one w większości wiedzą, co dzieje się za drzwiami sypialni rodziców; bo bywa, że nie śpią w te noce, nasłuchują i bardzo się boją. 

Do rodzajów przemocy zaliczane jest również zaniedbanie. Dotyczy ono przede wszystkim dzieci, ale również zniedołężniałych rodziców i chorych współmałżonków. Zaniedbanie może przejawiać się poprzez takie zachowania jak: nie realizowanie znaczących potrzeb danej osoby (materialnych i emocjonalnych), długotrwałe pozostawianie bez opieki, wystawianie na utratę zdrowia (np. zbyt lekkie ubieranie mimo złej pogody, brak opieki medycznej w wymagających tego sytuacjach) itp.

Być może wiele osób, czytając o zaniedbaniu pomyśli o rodzinach marginalizowanych społecznie, ubogich, bezrobotnych, z problemem uzależnienia czy przestępczości. Niestety w obecnych czasach zaniedbanie dotyka coraz częściej dzieci, młodzież i osoby starsze, których rodzice lub dzieci zajmują bardzo wysokie pozycje społeczne. Pod względem finansowym wszystko jest w jak najlepszym porządku, tylko – a właściwie aż – brakuje czasu na to, co w życiu najważniejsze, czyli na bliskość, rozmowę, czułość, zrozumienie i szacunek. Brak powyższych elementów często leży u podstaw występowania przemocy w każdym jej przejawie. Ale musimy pamiętać o jednej ważnej rzeczy: nikt nie staje się sprawcą przemocy z dnia na dzień. Zazwyczaj sam wcześniej był jej ofiarą.